
PROTOTYP
Obserawatorium Miłośnika Astronomii
„Procyon 2010”
Obserwatorium astronomiczne większości ludzi kojarzy się z jakąś poważną instytucją naukową; nietypową budowlą z kosmicznie wyglądającymi kopułami zainstalowanymi na dachach, pod którymi kryją się różnego rodzaju przyrządy do badania nieba – teleskopy do obserwacji wizualnych czy tzw. astrografy wyposażone w przyrządy do rejestrowania obrazów nieba. Czy jest choćby jeden prawdziwy miłośnik astronomii, który nie marzył o własnym obserwatorium? Myślę, że nie ma takiego. Aby zrozumieć dlaczego obserwatorium jest tak pożądaną rzeczą w astronomicznej pasji należy wymienić jego funkcje:
- Pierwsze zadanie to osłona przed wiatrem, który nie tylko powoduje dyskomfort obserwacji z powodu narastającego z czasem uczucia chłodu, ale również – przy dużym nasileniu – wprawia w drgania sprzęt obserwacyjny. Ciągle poruszający się obraz w okularze utrudnia dostrzeżenie szczegółów w przypadku obserwacji wizualnych przy dużym powiększeniu. Z kolei w przypadku osób pragnących zaczerpnąć przyjemności z astrofotografii konieczne jest całkowite wyeliminowanie drgań w przeciwnym razie cały ich trud zaowocuje jedynie nieostrymi, poruszonymi fotografiami gwiazd…
- Drugie zadanie, równie ważne, a może nawet najważniejsze to osłona sprzętu – zimą przed oszronieniem a przy temperaturach dodatnich przed skraplaniem na jego powierzchniach pary wodnej zawartej w powietrzu. Noce z suchym powietrzem w naszym kraju należą do rzadkości. Problem nasila się nad ranem – wszystko co nie jest osłonięte dokładnie pokrywa się cienką warstwą rosy. A wilgoć – wiadomo – powoduje korozję, może też z łatwością uszkodzić często stosowany przez miłośników astronomii sprzęt elektroniczny jak cyfrowy aparat fotograficzny czy laptop. Podczas wielu porannych sesji obserwacyjnych miałem wielokrotnie problem z zaparowanymi obiektywami teleskopów co bardzo utrudnia i uprzykrza obserwacje nieba, a wszelkie próby astrofotografii w takich warunkach to nieporozumienie…
- Po trzecie wewnątrz obserwatorium mamy możliwość zainstalowania na stałe takich elementów jak wieszaki (na przykład na ubrania) czy półki: na akcesoria do teleskopów, termos z gorącą kawą itp. Z łatwością można zainstalować latarkę, która delikatną poświatą oświetli wnętrze ułatwiając przygotowanie sprzętu do obserwacji. Na ściankach wewnętrznych można też zawiesić sobie mapy nieba czy inne ryciny przysparzając wnętrzu astronomicznego klimatu...
- Po czwarte nie sposób zapomnieć o niezwykle prestiżowym dla pasjonata astronomii efekcie wizualnym jaki stanowi własne obserwatorium astronomiczne ustawione w ogrodzie…
Typowa kopuła obserwacyjna wyposażona jest przede wszystkim w okno na wszechświat w formie podłużnej szczeliny odsłaniającej tylko niewielki wycinek nieba od horyzontu aż poza zenit. Profesjonalne kopuły wyposażone są dodatkowo w napędy – jeden obraca całą konstrukcję wokół własnej osi, drugi pozwala na automatyczne otwieranie i zamykanie szczeliny obserwacyjnej. W ostatnich latach pojawiły się w środowisku astronomicznym w Polsce niewielkie kopuły (o średnicy w granicach dwóch, trzech metrów) wykonane podobną techniką jaką stosuje się w produkcji jachtów, kajaków. Są bardzo estetyczne i funkcjonalne, ale niestety podobnie jak w przypadku dużych, profesjonalnych obserwatoriów są nadal zbyt drogie aby mogły stać się bardziej dostępne na przykład dla dzieci i młodzieży szkolnej. Koszt takiego obserwatorium mieści się w granicach 11 – 12 tysięcy złotych w wersji bez napędów do nawet 20 tysięcy dla kopuł wyposażonych w napędy zintegrowane cyfrowo z montażem (statywem) teleskopu, czyli automatycznie reagujące na zmiany jego położenia.. Do tego trzeba jeszcze doliczyć koszty związane z koniecznością zainstalowania kopuły gdzieś na dachu budynku lub przynajmniej wymurowania na gruncie stosownej podstawy. Pomimo zaporowych cen obserwatoria te pojawiają się jednak sukcesywnie w kolejnych miejscowościach przede wszystkim jako inwestycje miejskie. Ale cóż pozostaje dla pojedynczych miłośników astronomii, takich grup jak nasz Klub Astronomiczny działający w MDK w Radomsku czy wreszcie na przykład dla niewielkich szkół? Rozwiązaniem może być amatorska konstrukcja prostego, lecz w pełni funkcjonalnego obserwatorium wolnostojącego. Pomysł samodzielnej budowy obserwatorium nie jest niczym nowym w środowisku miłośników astronomii. Sam nie raz o tym myślałem. Niejeden już zapaleniec ogromnym nakładem pracy stworzył budowle do złudzenia przypominające profesjonalne obserwatoria. Inni poszli w kierunku budowy obiektów w niczym nie przypominających obserwatorium jednak doskonale spełniających wyżej wymienione zadania. Typowy pomysł to budowa niewielkiego, drewnianego domku z całkowicie lub częściowo odsuwanym dachem. Wszystkie te „wynalazki” to jednak również dość kosztowne i przede wszystkim bardzo pracochłonne dzieła ludzkich rąk…
W obliczu powyższych faktów jakieś pół roku temu zrodziła się w mojej głowie myśl aby stworzyć prototyp czegoś takiego co by swym wyglądem jak najbardziej przypominało obserwatorium astronomiczne przy jednoczesnym, pełnym sprostaniu wyżej wymienionym zadaniom, a przy tym wszystkim było konstrukcją jak najtańszą i bezawaryjną czyli maksymalnie uproszczoną. Tak na początku roku powstał projekt Obserwatorium Miłośnika Astronomii „Procyon 2010”, potem makieta w skali 1:20 i wreszcie prototyp, którego konstrukcja wciąż podlega analizie i modyfikacjom. Z doświadczenia wiem, że nawet rozwiązania, które na dzień dzisiejszy wydają się być ostateczne mogą z czasem ustąpić innym, jeszcze lepszym. Tymczasem prototyp OMA to dość lekka, elastyczna konstrukcja. Szkielet - wykonany z odpowiednio połączonych i wyprofilowanych na gorąco rur – pokryty jest z zewnątrz białą plandeką. Szczelina obserwacyjna ma całkowitą długość 170 cm i szerokość 90 cm. Zamykana jest dwoma pokrywami umocowanymi na zawiasach do szkieletu. Same pokrywy wykonane są z blachy powlekanej, wzmocnionej od wewnątrz odpowiednio wyprofilowanymi po łuku płaskownikami. Dolna pokrywa jest dłuższa; obejmuje obszar nieba od horyzontu do wysokości około 70 stopni nad horyzontem, górna - krótsza - pozwala na obserwację gwiazd w okolicach zenitu. Istnieje więc możliwość zamknięcia jednej z pokryw gdy obserwowany obiekt mieści się w polu drugiej co jeszcze zmniejsza wpływ warunków zewnętrznych na jakość pracy wewnątrz. Do płaskowników przymocowane są uchwyty umożliwiające wygodne i proste otwieranie i zamykanie szczeliny obserwacyjnej. Od wewnątrz do szkieletu przymocowane są dwie rączki, za które można pewnie chwycić chcąc obrócić całą konstrukcję w wybranym kierunku. Obrót czy w ogóle przemieszczanie całej konstrukcji jest bardzo łatwe gdyż OMA osadzone jest na ośmiu niewielkich kołach. Warunkiem jest tylko w miarę równe i twarde podłoże. Mam więc w pełni zmechanizowane części ruchome z niezawodnym napędem… ręcznym. Ponieważ – jak wcześniej wspomniałem - całość jest dość lekka wymaga zabezpieczenia przed przemieszczeniem podczas silnego wiatru. Do tego celu służą specjalne kotwice, które można przypiąć do stalowych haków przykręconych do zagłębionych w ziemi bloków z betonu. Zastosowałem do tego celu bloczki trylinki. Masa pojedynczej sztuki to około 30 kg. Rozwiązanie to – jak się okazało podczas ostatnich burz – jest w zupełności wystarczające.
Czy rodzący się prototyp obserwatorium w mojej wersji wykonania to tylko pojedynczy egzemplarz będący urzeczywistnieniem wieloletnich marzeń czy też okaże się egzemplarzem o numerze seryjnym 0001 amatorskiego obserwatorium astronomicznego będącego – po prostu – na wyposażeniu dziesiątków szkół czy instytucji zrzeszających miłośników astronomii? Tego dzisiaj nie wiem. Czas pokaże. Tymczasem jako wieloletni pasjonat astronomii wiem jaka to radość obserwować rozgwieżdżone niebo, a tym bardziej w godziwych warunkach czyli pod osłoną obserwatorium. Dlatego nie ustanę w staraniach, aby jak najwięcej osób mogło przeżywać te wspaniałe uczucia. Wielkimi krokami zbliża się kolejny rok szkolny. Pragnę zachęcić wszystkich do śledzenia na mojej stronie internetowej ogłoszeń o planowanych Zjazdach Obserwacyjnych KMAA „Proxima” w Miejskim Domu Kultury w Radomsku, podczas których – jeśli pogoda dopisze – będzie można popatrzeć na gwiazdy przez największy teleskop jakim dysponuję z pokładu Obserwatorium Miłośnika Astronomii „Procyon 2010”. Do zobaczenia pod gwiazdami!
mgr inż. Piotr Baroński
instruktor Klubu Miłośników Astronomii i Astronautyki „Proxima”
im. dr Jana Gadomskiego – Miejski Dom Kultury w Radomsku
Szczegółowe informacje na stronie internetowej:
www.planetarium-lab.orangespace.pl
Artykół o OMA "Procyon 2010" do Gazety Radomszczańskiej...